O raporcie:
Kluczowe wnioski:
- System ciepłowniczy, który dostarcza energię cieplną do większości polskich gospodarstw domowych, odgrywa kluczową rolę w realizacji celów klimatycznych oraz w zapewnieniu bezpieczeństwa energetycznego, rozwoju gospodarki i poprawy jakości powietrza.
- Brak dekarbonizacji produkcji ciepła przełoży się na wzrost jego cen – tylko systemy ciepłownicze spełniające kryteria efektywności mogą liczyć na wsparcie finansowe w procesie transformacji.
- Ciepłownictwo przyszłości będzie mniej uzależnione od jednego surowca lub technologii. Uzależnienie firm od paliw kopalnych naraża sektor na wahania ich cen, problemy z dostępnością surowców oraz ryzyka regulacyjne. Dywersyfikacja źródeł wzmocni elastyczność i odporność systemów ciepłowniczych.
- Wraz z rozwojem technologii 4G rośnie znaczenie cyfryzacji infrastruktury, umożliwiającej inteligentne i zautomatyzowane zarządzanie.
- Nie ma jednego rynku ciepła – ciepłownictwo ma z natury lokalny charakter, a stosowane technologie i paliwa powinny być dobierane do specyfiki regionu oraz dostępnych zasobów, z zachowaniem efektywności kosztowej.
- Odpowiedzialność za planowanie transformacji spoczywa głównie na spółkach, które kierują się własnym interesem ekonomicznym i specyfiką działalności. Wiele z nich nie będzie jednak w stanie samodzielnie sfinansować koniecznych inwestycji – koszty transformacji zostaną więc przeniesione na odbiorców końcowych.
- Podstawowym paliwem w procesie transformacji ciepłownictwa systemowego pozostanie gaz ze względu na jego względnie korzystne parametry ekonomiczne i środowiskowe. Polska nie jest też w stanie szybko rezygnować z biomasy – oznaczałoby to ograniczenie wykorzystania OZE w sektorze.
- Duży potencjał rozwojowy ma produkcja ciepła z odpadów – Polska ma szansę, by do około 2035 r. zagospodarować całą frakcję odpadów komunalnych nienadających się do recyklingu lub składowania.
- Elektryfikacja polskiego ciepłownictwa jest niezbędna, choć obecne warunki nie sprzyjają pełnemu przejściu sektora na energię elektryczną. Głównym ograniczeniem jest zbyt wolny rozwój OZE, które mogłyby zasilać technologie typu Power-to-Heat. Bez ich udziału pompy ciepła i kotły elektrodowe musiałyby korzystać z energii pochodzącej z paliw kopalnych, co przeczyłoby idei elektryfikacji.
- Zwiększenie wykorzystania pomp ciepła i kotłów elektrodowych zasilanych energią z OZE jest konieczne, jednak ich efektywne funkcjonowanie wymaga integracji z magazynami ciepła – nadprodukcja e.e. z OZE rzadko pokrywa się w czasie z największym zapotrzebowaniem na ciepło.