W raporcie ocenialiśmy zaangażowanie i efekty wdrażanych polityk w obszarze transformacji energetycznej przez samorządy 37 największych miast w Polsce (powyżej 100 tys. mieszkańców). Wyróżniliśmy pięć obszarów.
Liderem całego rankingu został Olsztyn, a dalej w pierwszej piątce są: Szczecin, Bydgoszcz, Rybnik i Tarnów. Praca nad raportem pokazała m.in., że gotowość miast do transformacji energetycznej nie jest uwarunkowana liczbą mieszkańców, powierzchnią miasta czy potencjałem finansowym, bo często ambitne rozwiązania są chętnie wdrażane przez mniejsze ośrodki. Samorządowcom pomagają dobrze przygotowane regulacje na szczeblu krajowym, a także konsekwencja wdrażania polityk na szczeblu lokalnym. Jednym z większych wyzwań wciąż pozostaje segregacja odpadów. Jak wskazywali obecni na debacie samorządowcy - jest to obszar, w którym brakuje dobrych regulacji, a samorządowcy nie mają narzędzi by skutecznie egzekwować przepisy. Niechętnie podnoszą też opłaty za odbiór odpadów, by nie zrażać mieszkańców, ale efektem jest niewydolny system. W dyskusji pojawiły się też głosy o trudnościach z jakimi borykają się samorządy przy wymianie źródeł ogrzewania, a z drugiej strony – o szerokim wachlarzu możliwości współpracy samorządów z biznesem przy transformacji ciepłownictwa. Była też mowa o barierach w tworzeniu społeczności energetycznych i trudnościach w elektryfikacji transportu.
W spotkaniu wzięli udział m.in. Katarzyna Kuczyńska-Budka (prezydentka Gliwic), Roman Szełemej (prezydent Wałbrzycha), Monika Kozłowska-Święconek (UM Wrocław), Piotr Kryszewski (UM Gdańsk), Andrzej Łazęcki (UM Kraków), Jan Gosiewski (ZTM Poznań), Mateusz Kruk (UM Sosnowiec), Bartosz Frankowski (UM Gdynia) oraz Zdzisław Plis (UM Gorzów Wlkp.), a także przedstawiciele Związku Miast Polskich i Fundacji Promocji Pojazdów Elektrycznych.
Dyskusję zainaugurowało wystąpienie prof. Mai Kiby-Janiak z Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, która omówiła najnowsze trendy w zrównoważonym transporcie miejskim i logistyce.
Podczas rozmowy uczestnicy wskazywali na potrzebę dalszego rozwoju transportu publicznego, w tym elektryfikacji flot i integracji systemów komunikacji metropolitalnej, a także na wyzwania związane z szybkim wzrostem mobilności indywidualnej – rowerowej i hulajnogowej. Sporo miejsca poświęcono też infrastrukturze elektromobilności, czystemu powietrzu i edukacji ekologicznej mieszkańców, bezpieczeństwu pieszych oraz skuteczności lokalnych regulacji w zakresie polityk miejskich. Wśród poruszonych wątków znalazły się również kwestie standaryzacji przepisów dotyczących budowy stacji ładowania, współpracy między miastami przy tworzeniu planów SUMP i SULP oraz znaczenia wymiany dobrych praktyk w zakresie logistyki miejskiej.
Debata zakończyła się wspólnym wnioskiem, że choć tempo transformacji miejskiej mobilności w Polsce rośnie, to kluczowe znaczenie dla jej powodzenia będzie miała dalsza współpraca między samorządami, rządem i organizacjami eksperckimi.
Podczas spotkania omówiono założenia nowego budżetu Unii Europejskiej, który po raz pierwszy tworzony jest w czasie wojny. W związku z tym największe wzrosty odnotowano w obszarze obronności. Wydatki na mobilność wojskową mają wzrosnąć dziesięciokrotnie, natomiast środki przeznaczone na obronę i sektor kosmiczny – pięciokrotnie, z 26 do 150 miliardów euro. Jest to największa zmiana ilościowa w historii unijnego budżetu.
Drugim kluczowym elementem nowego budżetu jest zwiększenie konkurencyjności Unii Europejskiej. Coraz bardziej dostrzegana jest słabnąca pozycja konkurencyjna wobec Stanów Zjednoczonych i Chin. W ramach nowego funduszu konkurencyjności przewidziano łącznie 409 miliardów euro, z czego 130 miliardów zostanie przeznaczonych na sektor kosmiczny i obronność.
Dotychczasowe wieloletnie ramy finansowe zakładały realokację środków w 52 programach na siedem lat naprzód, a w praktyce nawet na dziesięciolecie. Ponad 90% środków było zablokowanych, bez możliwości elastycznego przesuwania między obszarami. Nowy budżet ma wprowadzić znacznie większy zakres elastyczności, co jest konieczne w obliczu dynamicznie zmieniającego się świata. Zmiany strukturalne będą polegały na ograniczeniu liczby programów wydatkowych oraz wprowadzeniu większej liczby rezerw i środków niealokowanych, które będzie można dostosowywać do bieżących potrzeb.
Nowe podejście zakłada również odejście od dotychczasowej logiki „narodowych kopert”. Większą swobodę w wydatkowaniu środków otrzymają władze krajowe i regionalne. W trakcie dyskusji w Komisji pojawiło się jednak napięcie między potrzebą elastyczności a koniecznością zachowania minimalnego poziomu przewidywalności. Podkreślono znaczenie utrzymania stabilnego finansowania w ramach programu Horizon Europe oraz minimalnego, gwarantowanego funduszu dla rolników. Drugi filar przewidywalności stanowi utrzymanie wsparcia dla mniej zamożnych regionów państw członkowskich.
W budżecie przewidziano także środki na obniżenie kosztów energii poprzez inwestycje w sieci przesyłowe i magazyny energii, realizowane w ramach instrumentu „Łącząc Europę”. Podkreślono przy tym, że nowy budżet nie jest drugim planem odbudowy – nie stanowi tzw. „KPO 2.0”, lecz ma zupełnie odmienną logikę i charakter.
W roli prelegentów wystąpili wiceminister klimatu i środowiska Krzysztof Bolesta, działaczka fundacji Rodzice dla Klimatu oraz uczestniczka Rady NGO przy polskiej prezydencji Kamila Kadzidłowska, a także analityk ds. europejskich w Polityce Insight dr Tomasz Sawczuk. W dyskusji udział wzięli też przedstawiciele samorządów, Ministerstwa Klimatu, Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz organizacji eksperckich, takich jak Forum Energii, Fundacja Promocji Pojazdów Elektrycznych, Polski Alarm Smogowy, Project Tempo czy Cleantech for CEE. Tomasz Sawczuk opowiedział o całościowo rozumianych celach, osiągnięciach i porażkach polskiej prezydencji. Krzysztof Bolesta skupił się na celach realizowanych przez resort klimatu i jego otoczenie. Mówił m.in. o korzystnych zmianach w mechanizmie dostosowywania cen na granicach z uwzględnieniem emisji CO2 (CBAM – Carbon Border Adjustment Mechanism), wzmocnieniu pozycji negocjacyjnej Polski w Unii oraz wprowadzeniu na agendę palącej dla Polski kwestii walki z dezinformacją, m.in. w obszarze klimatu i środowiska. Kamila Kadzidłowska wskazała na szereg niewykorzystanych przez polski rząd szans na wzmocnienie znaczenia tematów środowiskowych i zdrowotnych. Zwróciła też uwagę, że większość kandydatów w kampanii prezydenckiej dystansowała się od kwestii związanych z klimatem i środowiskiem, a rządowa narracja szła w podobnym kierunku. Ułatwiło to według niej szerzenie szkodliwej dezinformacji w tych obszarach.
Uczestnicy dyskusji zidentyfikowali szereg wyzwań związanych z realizacją polityk antysmogowych w Polsce. Rozmowa toczyła się wokół konieczności zmierzenia się ze skutkami nieprawidłowości w programie „Czyste powietrze”, prac nad zmianami w planie społeczno-klimatycznym (tak by zawierał propozycje korzystnych dla transformacji energetycznej reform), trudności w skutecznym wdrażaniu dyrektywy o jakości powietrza (AAQD) w Polsce oraz ryzyk politycznych związanych z wynikiem wyborów prezydenckich w Polsce.
Spotkanie otworzyły dwa wystąpienia wprowadzające: Borys Budka, europoseł i przewodniczący komisji ITRE, mówił o pracach nad dokumentem w Parlamencie Europejskim oraz znaczeniu transformacji Śląska, a Nathalie Picarelli, starsza ekonomistka Banku Światowego, przedstawiła dane o kosztach i korzyściach dekarbonizacji przemysłu w Polsce, zawarte w „Poland Country Climate and Development Report”.
W drugiej części odbyła się otwarta dyskusja z udziałem przedstawicieli organizacji eksperckich i pozarządowych, takich jak Cleantech for Central and Eastern Europe, Health and Environm ent Alliance, Clean Air Fund, CAN Europe, European Environmental Bureau, Cool Heating Coalition czy European Respiratory Society. W spotkaniu uczestniczyli także reprezentanci biznesu, w tym firmy Siemens oraz Polskiego Stowarzyszenia Nowej Mobilności.
Uczestnicy podkreślali konieczność wykorzystania już istniejących kompetencji w regionie CEE do reindustrializacji i skalowania innowacji. Rozmawiano także o modelach finansowania transformacji, w tym o roli gwarancji państwowych i dostępnych źródłach funduszy unijnych. Ważnym wątkiem była też kwestia zanieczyszczeń powietrza i emisji chemicznych z przemysłu oraz metod ich ograniczania bez szkody dla efektywności produkcji.
W pierwszej części spotkania stan prac podsumował Piotr Łyczko, zastępca dyrektora Departamentu Ochrony Powietrza i Negocjacji Klimatycznych w Ministerstwie Klimatu i Środowiska. Przedstawił działania zespołu roboczego powołanego w ministerstwie oraz współpracę z innymi resortami, administracją i organizacjami pozarządowymi.
Ważnym aktorem w tym procesie jest Instytut Ochrony Środowiska – Państwowy Instytut Badawczy. O jego podejściu do polityki antysmogowej, w tym długoterminowych prognozach jakości powietrza, mówiła zastępczyni dyrektora Ilona Jędrasik. O tworzeniu skutecznych, opartych o dane strategii antysmogowych mówił Łukasz Adamkiewicz, prezes Europejskiego Centrum Czystego Powietrza.
Druga część spotkania została poświęcona swobodnej dyskusji między uczestnikami – głos zabierali przedstawiciele Urzędu m.st. Warszawy, mazowieckiego Urzędu Marszałkowskiego, Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego, NFOŚiGW, think-tanków (Forum Energii, Instytut Reform, Instrat), organizacji pozarządowych (Polski Alarm Smogowy, Rodzice dla Klimatu, Health and Environment Alliance, Fundacja ClientEarth, Clean Cities Campaign, Polska Fundacja Promocji Pojazdów Elektrycznych) oraz organizacji branżowych (Fala Renowacji, Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego).
Eksperci podkreślali konieczność jasnego podziału obowiązków między administracją centralną a samorządami, zwłaszcza w kontekście finansowania niezbędnych zmian. Zwracali też uwagę na potrzebę dobrze zaprojektowanego monitoringu jakości powietrza, który pozwoli uniknąć anomalii pomiarowych i umożliwi sprawiedliwe porównania między gminami. W debacie poruszono także kwestie współpracy dużych miast z gminami ościennymi, elektryfikacji transportu miejskiego i tworzenia stref czystego transportu.
W pierwszej części spotkania wypowiadała się pani Joanna Kujawa, naczelniczka wydziału środowiskowego w departamencie zdrowia publicznego w ministerstwie zdrowia, a także senatorka i przewodnicząca komisji zdrowia w Senacie Beata Małecka-Libera. Pani Kujawa podkreślała, że w ministerstwie trwają prace nad tym, by mocniej zaangażować się w sprawy ochrony zdrowia przed skutkami zanieczyszczeń powietrza, a jeden z wiceministrów jest członkiem zespołu roboczego w tej sprawie zgromadzonego przez przedstawicieli ministerstwa klimatu. Zaś 19 czerwca w resorcie zdrowia ma się odbyć pierwsze w tej kadencji spotkanie rady zdrowia publicznego z udziałem przedstawicieli resortu, lekarzy i ekspertów.
Z kolei senatorka Małecka-Libera podkreślała, że kluczowe jest wzmocnienie społecznej świadomości w kwestii tego jak szkodliwy jest smog dla zdrowia, by móc skutecznie zachęcić polityków i administrację do działania, a obywateli – do tego by wywierali na władze silniejszą presję w tym względzie. Zapowiedziała, że senatorowie będą się starać wdrożyć uchwałę o ustanowieniu 2025 roku jako roku zdrowia publicznego.
Według ekspertów biorących udział w dyskusji przyjęta niedawno przez Parlament Europejski zmiana dyrektywy w sprawie jakości powietrza (AAQD), która powinna zostać wdrożona w Polsce w ciągu najbliższych dwóch lat, jest dobrym pretekstem do wzmożenia działań i połączenia wysiłków w kwestiach związanych z walką ze smogiem. Uczestnicy spotkania wskazywali na potrzebę lepszej współpracy przedstawicieli różnych resortów w celu wzmocnienia społecznej świadomości, a także świadomości środowiska lekarskiego, rozbudowy sieci pomiarowych, systemów analizy danych i zbudowania sprawnego systemu ostrzegawczego. Uczestnicy spotkania podkreślali, że ważne, by w tych działaniach jeden z resortów odegrał rolę lidera – i tak jak w kwestiach transformacji energetycznej, wymiany pieców czy zmiany przepisów takim liderem jest ministerstwo klimatu i środowiska, tak w kwestii zmiany świadomości liderem mogłoby zostać ministerstwo zdrowia, ponieważ działania prewencyjne mogą wygenerować gigantyczne oszczędności w systemie. Przedstawiciele środowiska lekarskiego podkreślali, że pracownicy ochrony zdrowia powinni stać się adwokatami tematu, a ministerstwo powinno zadbać o lepszą jakość kształcenia w tym obszarze. Ich zdaniem Polska jest jedynym krajem w Unii, w którym ministerstwo zdrowia nie jest liderem w kwestii tematu wpływu jakości powietrza na zdrowie.
Przedstawiciele samorządów wskazywali na potrzebę współpracy przy tworzeniu i wdrażaniu programów edukacyjnych – wiele przedstawicieli władz lokalnych ma już gotowe programy, którymi w łatwy sposób mogliby podzielić się z innymi.
Do udziału w pierwszej części dyskusji zaprosiliśmy prezesa ZE PAK i byłego pełnomocnika rządu ds. programu czyste powietrze Piotra Woźnego, prezydenta Rybnika Piotra Kuczerę oraz dyrektorkę wydziału klimatu i środowiska w urzędzie miasta Poznania, Magdalenę Żmudę. Nasi rozmówcy wśród naczelnych wyzwań w następnych latach wskazywali m.in. poradzenie sobie z niejasną komunikacją ze strony władz centralnych w sprawie polityki taryfowej, która utrudnia planowanie zmian źródeł ciepła. Wskazywali też na konieczność wyjaśnienia możliwości przyszłego dotowania pieców gazowych – większość ekspertów uważa, że skuteczna wymiana funkcjonujących w kraju kopciuchów będzie niemożliwa, jeśli wdrożony zostanie zakaz dotacji dla urządzeń grzewczych na gaz (według unijnego prawa ma on wejść w życie w 2025 r.). Kolejną kwestią jest zagwarantowanie finansowania i systematyczne reformowanie programu czyste powietrze, tak by odpowiadał zmieniającym się realiom i potrzebom beneficjentów. Inną kwestią wskazywaną przez zaproszonych ekspertów były zanieczyszczenia powietrza związane z transportem samochodowym – wiele dużych miast sprawnie radzi sobie z wymianą kopciuchów, podczas gdy programy związane z ograniczeniem smogu komunikacyjnego są znacznie mniej zaawansowane. Dlatego w tej kadencji samorządów więcej może być mowy o strefach czystego transportu i zazielenianiu komunikacji miejskiej niż o wymianie pieców. Jednak, jak zauważyli nasi rozmówcy, przy wdrażaniu w miastach stref, potrzebne są zmiany legislacyjne oraz wsparcie dla samorządów ze strony władz centralnych.
W czasie dyskusji rozmawialiśmy także o potrzebie zwiększenia liczby stacji monitorujących zanieczyszczenie powietrza, wynikające z niskiej emisji oraz z transportu. Uczestnicy wskazywali na potrzebę dzielenia się wiedzą o tym, jak edukować społeczeństwo, ale też samych samorządowców o sprawach związanych z zanieczyszczeniami powietrza oraz jak skutecznie prowadzić politykę antysmogową. Samorządowcy wskazywali, że aby skutecznie walczyć ze smogiem konieczne są edukacja, wsparcie finansowe dla mieszkańców ale też kontrola i egzekwowanie przepisów.
W naszym spotkaniu wzięło udział 32 osoby, w tym przedstawiciele ministerstwa klimatu i ministerstwa infrastruktury, urzędnicy miejscy z Krakowa, Warszawy i Poznania, samorządowcy z urzędów marszałkowskich na Śląsku i Mazowszu, posłowie, przedstawiciel Związku Miast Polskich oraz eksperci z organizacji, m.in. Polskiego Alarmu Smogowego, Forum Energii, Instrat, Polski Instytut Ekonomiczny, WWF, European Clean Air Centre i innych.
W pierwszej części dyskusji zaprosiliśmy do rozmowy troje posłów: Gabrielę Lenartowicz z Koalicji Obywatelskiej, Joannę Muchę z Polski 2050 i Macieja Koniecznego z partii Razem. Pytani o to, czy nowy minister klimatu powinien przyjąć ambitne stanowisko w toczącej się właśnie w Brukseli dyskusji w sprawie dyrektywy o jakości powietrza, nasi goście podkreślali, że istotniejsze od szybkiego zaostrzania norm jakości powietrza jest zadbanie o to, by wesprzeć szczególnie uboższych mieszkańców Polski w indywidualnych wysiłkach związanych z walką ze smogiem – czyli w wymianie pieców, termomodernizacji i opłatach za energię. Obecni na spotkaniu posłowie poparli też konieczność rezygnacji z zawieszania norm jakości dla paliw stałych (obecne zawieszenie norm funkcjonuje do końca 2023 r.). Ich zdaniem konieczne jest zaostrzenie norm jakościowych dla paliw stałych, ale nie należy go wprowadzać w tym sezonie grzewczym i trzeba zadbać o to, by na tego rodzaju zmiany byli przygotowani najubożsi. Wśród najważniejszych zmian, które powinny być wprowadzone do programu Czyste Powietrze, politycy wymienili wzmocnienie roli samorządów gminnych w programie, waloryzację dofinansowań, wprowadzenie całkowitego prefinansowania dla najuboższych oraz wprowadzenie specjalnych ścieżek dojścia do osób najuboższych, które bez zapewnionego dodatkowego wsparcia eksperckiego nie mają możliwości skorzystania z programu
W drugiej części spotkania przedstawiciele samorządów, administracji, biznesu, oraz eksperci i aktywiści przedstawiali najważniejsze, ich zdaniem, postulaty w kwestii walki ze smogiem. Uczestnicy spotkania zwracali uwagę na następujące aspekty:
Do udziału w pierwszej części dyskusji zaprosiliśmy szefa działu energetycznego w Polityce Insight Roberta Tomaszewskiego, prezesa fundacji Instrat Michała Hetmańskiego oraz starszego analityka zespołu klimatu i energii w Polskim Instytucie Ekonomicznym Kamila Lipińskiego.
Nasi rozmówcy byli przekonani, że niezależnie od wyniku wyborów parlamentarnych, przyszły rząd będzie kontynuował politykę utrzymywania niskich cen energii i gazu w 2024 r., a być może również dłużej. Powrót do realnych cen byłby trudną decyzją politycznie, ponieważ w ciągu ponad półtora roku czeka nas cykl wyborów: samorządowych, europejskich (wiosna 2024 r.) i prezydenckich (lato 2025 r.).
Według naszych ekspertów głównym wyzwaniem będzie dekarbonizacja, a konkretnie ustalenia tempa, ambicji i ram czasowych tego procesu. Rząd będzie również musiał podjąć decyzje dotyczące przyszłości programu atomowego, zarządzania nadchodzącym kryzysem na rynku węgla oraz redefinicji roli państwa i samorządu w produkcji energii.
Po wyborach planowana jest reorganizacja prac rządu w zakresie kwestii energii, transformacji i klimatu. PiS proponuje stworzenie nowego ministerstwa transformacji, a Koalicja Obywatelska dąży do utworzenia resortu przemysłu na Śląsku. Nowy rząd będzie również musiał kontynuować prace nad "Polityką energetyczną Polski do 2040 r.”– oraz zdecydować o zamknięciu w ciągu kilku lat co najmniej kilku kopalni węgla.
Robert Tomaszewski ocenił, że w kluczowych kwestiach energetycznych, nie ma znacznych różnic między PiS a opozycją, i jeśli dojdzie do zmiany władzy, obecna opozycja będzie kontynuować dużą część programów i projektów rządu Mateusza Morawieckiego.
Uczestnicy debaty zgodnie stwierdzili, że niezależnie od tego, kto będzie u władzy, nie zrezygnuje z prowadzenia programu Czyste powietrze. Jednak kwestie związane ze smogiem prawdopodobnie nie znajdą się na szczycie listy priorytetów rządzących.
W trakcie spotkania zwrócono również uwagę na szereg innych problemów, które będą musiały zostać rozwiązane przez przyszły rząd po wyborach. Należały do nich inwestycje w sieci przesyłowe, wzmocnienie zasobów merytorycznych w rządzie i Urzędzie Regulacji Energetyki, oraz potrzeba przeprowadzania szerszych konsultacji społecznych z udziałem branży energetycznej w procesie tworzenia legislacji.